piątek, 21 sierpnia 2009

Kolczyki dla Izabelki;)

Wreszcie je zrobiłam;) Są oczekiwanym, spodziewanym prezentem dla mojej fantastycznej wspólokatorki. Tak to jest z prezentami bez okazji, skończenie ich wciąż odkładałam bo skoro mieszkamy razem to zdążę je kiedyś zrobić. To kiedyś nastąpiło teraz. Miały być drewniane, proste, klasyczne, fioletowe no i takie są. Acha i potajemnie wkradłam się do pokoju Izabelki bo jest w pracy,zrobiłam zdjęcie i zostawiłam niespodziankę na poduszcze;)

2 komentarze:

  1. Dziękuję Marzenko,choć w rzeczywistości są bardziej fioletowe niż na zdjęciu;)

    OdpowiedzUsuń